Witamy w serwisie Miejskiej Biblioteki Publicznej W Miasteczku Śląskim!

MBP Miasteczko Śląskie
Strona główna Godziny otwarcia O nas Wydarzenia/imprezy Projekty Fotogaleria Programy

A może by tu sięgnąć po jedną z książek Andrzeja Pilipiuka….?

Opublikowano: 10 sierpnia 2018

Przedstawiamy Państwu recenzję książki Andrzeja Pilipiuka pt. ,,Wampir z KC”, której autorem jest Pan Michał Skrzydło, nasz zagorzały czytelnik pochłaniający stosy starannie dobranych pozycji książkowych. Pan Michał zajął pierwsze miejsce w konkursie na najciekawszą recenzję książki, zorganizowanym przez nasza bibliotekę, czego mu jeszcze raz gratulujemy, a Państwa zapraszamy do lektury tej recenzji.

,,(Do)wolność czytania”- recenzja książki Andrzeja Pilipiuka pt. ,,Wampir z KC”
,,Komuna ustępuje miejsca krwiożerczemu kapitalizmowi, co jednak wcale nie oznacza, że wszystko nagle udaje się świetnie”. Takie zdanie widnieje na okładce trzeciej części historii naszych polskich wampirów i dla czytelników wcześniejszych tomów (Wampir z M-3 i Wampir z MO), czy też serii o Jakubie Wędrowyczu, pewnie wystarcza, by zachęcić do sięgnięcia po najnowszą książkę Andrzeja Pilipuka ,,Wampir z KC”. Pozycja ukazała się nakładem wydawnictwa Fabryka słów i można było ją otrzymać za honorowe oddanie krwi. W ten sposób sprytnie w promocję książki i jej, nomen omen, krwistej tematyki, zostali wciągnięci honorowi krwiodawcy.
Najciekawsze w ,,Wampirze z KC” jest samo przedstawienie wampirów, zupełnie różne od stereotypowego Drakuli, czy ukształtowanych w popkulturze krwiopijców z hollywoodzkich filmów. Warszawskie wampiry-ślusarz Marek, spawacz Igor i ich wychowanka Gosia mieszkają w starej kamienicy na warszawskiej Pradze, pracują w pobliskim zakładzie produkującym podajniki do snopowiązałek i mają problemy podobne do większości ludzi tamtych lat, bo jak pisze autor ,,wampir wszak też człowiek, tylko nieco bardziej martwy”. W książce opisanych jest dziewięć epizodów powiązanych postaciami głównych bohaterów w czasie przemian polityczno-gospodarczych 1989 roku, upadku PRL i raczkującego kapitalizmu. Marek, Igor i Gosia ,,przeżywają” przymusowe wczasy nad Bałtykiem i próbę ucieczki do Szwecji, spotkanie egzorcysty-bimbrownika Jakuba Wędrowycza na nawiedzonym herbacianym kliprze, upadek państwowego zakładu i spowodowane tym bezrobocie, zatrudnienie w agencji odzyskującej długi, a nawet najazd dewizowych łowców wampirów z Fundacji Van Helsinga. A wszystko to pod czujnym okiem ubeków ze ściśle tajnego Wydziału ,,Z” jak zabobon, którzy w dobie przemian chcą wykorzystać wampiry do swoich własnych celów. Równolegle poznajemy dalsze losy byłej rodziny Gosi: ojca-wysokiego dygnitarza PZPR, brata-kapusia Urzędu Bezpieczeństwa i babci-byłej major Armii Krajowej, obecnie również wampira i bizneswoman handlującej sprzętem komputerowym.
Zaskakujące nawiązania do historii Polski, tej dawnej jak i najnowszej, subtelne aluzje literackie i kulturowe, w powiązaniu z absurdami ustroju słusznie minionego, realiami krwiożerczego kapitalizmu lat dziewięćdziesiątych oraz światem zjawisk i bytów nadprzyrodzonych tworzą rewelacyjną mieszankę ze sporą dawką charakterystycznego, nierzadko czarnego humoru Pilipiuka. Jedynym minusem książki jest to, że ma tylko niespełna czterysta stron. To wszystko sprawia, że ,,Wampira z KC” czyta się z prawdziwą przyjemnością i szczerze mogę ją polecić jako zajmującą lekturę podczas wakacyjnego wypoczynku.C